W imieniu organizatorów zapraszamy na jedno z najciekawszych, najpiękniejszych i najbardziej wymagających wyzwań sportowych w Polsce.
Jedyne czego potrzebujesz, żeby wystartować nad Soliną to umiejętność biegania w górach i pływania na wodach otwartych. Ważnym elementem jest dobór odpowiedniego partnera lub partnerki, ponieważ rywalizacja odbywa się w parach.

Wyścig z międzynarodową licencją ÖtillÖ. Prawdziwa perełka! Razem przeżyjecie niezapomnianą przygodę, która zostanie w pamięci na lata!
W zależności od poziomu sportowego możesz wybrać jeden z trzech dystansów.

Swimrun Ultra – 40,2 km biegu + 5,4 km pływania podzielonego na 12 sekcji – łącznie 45,4 km – dystans z rangą kwalifikacji do Mistrzostw Świata (link: Zasady kwalifikacji do Mistrzostw Świata )

Swimrun Marathon – 21 km biegu + 3,4 km pływania podzielonego na 9 sekcji – łącznie 24,4 km

Swimrun Sprint – 9,5 km biegu + 1,5 km pływania podzielonego na 4 sekcje – łącznie 11 km

Organizatorem zawodów jest Fundacja Kocham Góry.

Data: 15.09.2018 

Miejsce (start i meta): Polańczyk nad Soliną

Więcej informacji na stronie  www.swimrunpoland.com

 

Swimrun Poland Solina 2018

ÖTILLÖ – CZYLI JAK TO SIĘ WSZYSTKO ZACZĘŁO?

Jesteśmy świadkami wkraczania nowej dyscypliny sportu do Polski! Dyscypliny, która w ciągu zaledwie 10 lat zrobiła zawrotną karierę. W tym momencie przeżywa swój największy boom. Pojawiają się nowe lokalizacje na całym świecie. Tworzony jest specjalistyczny sprzęt dedykowany tej konkurencji. Ale o co właściwie chodzi i jak to się zaczęło? Jak wiele innych konkurencji w sportach endurance – by spróbować czegoś nowego, jeszcze trudniejszego niż wszystko czego się do tej pory spróbowało. Jest rok 2002, późny wieczór, bar i paru przechwalających się facetów, którzy szybko przeszli od słów do czynów. Andreas Malm, właściciel zakładu mechanicznego w szwedzkiej miejscowości Uto, zaproponował biesiadnikom zakład. Zasady były twarde – z samego rana ruszamy na trasę, pokonujemy ją w parach, kto pierwszy dotrze do oddalonego o 75 km hotelu na wyspie Sandham wygrywa. To wysoko postawiona poprzeczka. A co jeśli dodamy do tego wyspiarskie ukształtowanie terenu? Żeby dotrzeć na miejsce uczestnicy musieli pokonać trasę naprzemiennie biegnąc i płynąc, zostawiając po drodze ponad 20 wysp, płynąc łącznie ponad 10 km, a to wszytko w temperaturze poniżej 15 stopni Celsiusza! Warunki na odcinkach biegowych to też nie była sielanka – dzika, dziewicza przyroda i wszechobecne skały. Następnego ranka na linii startu pojawiły się… 4 osoby, czyli 2 zespoły! Ponad 24 godziny później na mecie pojawili się zawodnicy, którzy byli tak zmęczeni, że nie byli w stanie świętować swojego zwycięstwa! W 2006 roku Michael Lemmel i Mats Skott poprosili o zgodę na zorganizowanie komercjalnego wyścigu na tych samych zasadach. Dystans pozostał niezmieniony, trasa została jednak odwrócona – Sandham start, Uto meta. Ta data uznawana jest za oficjalną datę narodzin tej dyscypliny. Wtedy też zawody zyskały swoją nazwę Ö till Ö czyli “od wyspy do wyspy”.